
I detale


Jakoś tam powoli wracam do tworzenia bez deadline wiszącej nad karkiem, a przynajmniej się staram.













Ten cudowny ocieplacz na telefon przyleciał do mnie już daawno ale nie pokazywałam, bo chciałam już w następnej notce się pochwalić, że wszystko zdałam i bla bla bla jestem na drugim roku. No nie poszło do końca tak jak pójść miało, ale na drugim roku jestem. To i tak wszystko przez tą panią doktor która zamiast 'artistic' mówi 'autistic'. Oj, nie lubimy pani doktor. Ale ale, za to zdałam (i to już daawno temu) egzamin na prawko (nareszcie!) i z tego będę się cieszyć, a co! Wracając do Jaszkowej przesyłki to dziękuuuujęę Jaszmurello kochana za to wszystko i w ogóle to pierwszy taki scrapowy prezent jaki dostałam i tak się cieszyłam jak paczkę otwierałam że janiemogę :D I za te ćwieki, bo ćwieków to mi zawsze brakuje xD ;*


I to by było na tyle, bo teraz już naprawdę nie będę mogła mieć czasu na nic innego poza usilnymi staraniami mającymi na celu moje dalsze szczęśliwe życie w Poznaniu. Powrócę ze zdwojoną siłą w październiku, mam nadzieję!