W związku z tym, że postanowiłam się nie przejmować i na weekend zostawić rozgrzebany scrapowy bajzel na podłodze, udało mi się stworzyć coś nowego. I to nawet nie tylko to, co zrobić musiałam. Więc poza wpisem do albumu wędrującego pod tytułem 'Jaka jesteś'


Zrobiłam też notes, z czystej potrzeby zrobienia go. Nareszcie wywiązuję się z tych obietnic które tu składałam od pół roku, że będzie częściej nowe. No jest.


A poza tym właśnie wróciłam z konceru Strachów i wniosek mój jest taki, że pewne rzeczy, jak na przykład moja miłość do Grabaża, są niezmienne. Dla ciekawych -
moja recenzja.