niedziela, 6 lutego 2011

Na szybko

Szybko bo:
- powinnam już spać, ale ściąga mi się soundtrack z drugiego sezonu Glee (wiem, mam refleks)
- rękawiczki, które pokazuję zrobiły się dość szybko a zrobiłyby się jeszcze szybciej gdyby nie to, że zapomniałam, że nie mam dwóch prawych rąk i musiałam pruć spora część drugiej
- Pimposhka zrobiła Walentynkowe candy a ja na drutowym haju nie mogłam tego przepuścić.

No więc. Rękawiczki:



 

Soundtrack z Glee jest fajny. A ja dziergam karmelowy szal i jutro zrobię zdjęcia ciasteczkom, które upiekłam dzisiaj, bo są naprawde dobre.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Hej, bardzo zainspirowałaś mnie swoim blogiem, przejrzałam wszystko i jestem zachwycona Twoją pomysłowością.
Musisz być naprawdę w porzo babką:P
Mam pytanie, od czego zaczęłaś swoją przygodę z scrapbookingiem, chciałabym też coś takiego tworzyć ale nie wiem od czego mam zacząć.
I kto nauczył Cię tak pięknie szydełkować/robić na drutach?
Pozdrawiam serdecznie Karolina

coco.nut pisze...

no i gdzie te ciasteczka obiecane???

izabellap pisze...

no noo ;p widze ze masz talent;)