Nie spodziewałam się, że wciąż tak dużo Was tutaj zagląda ;)
Jak już się rozpędziłam to trzeba kontynuować. Dzisiaj twór spotkaniowy, jeszcze ciepły ;) Nie przepadam za tworzeniem na spotkaniach bo i czas ograniczony, i materiały i jakaś taka presja, ale tym razem coś tam mi się udało wydłubać, co chyba jest dobrym znakiem. A może po prostu te kopertówki są takie proste do zrobienia i wdzięczne do zdobienia, że wychodzą zawsze i wszędzie. Na dodatek postanowiłam, że będę ambitna i zrobię coś w kolorach zupełnie nie moich, no i okazało się, że nie było tak źle i nareszcie wykorzystałam te różowe kwiatki ;)

Dziewczyny marudziły, że nikt nigdy tyłów nie pokazuje, to ja pokażę ;)


PS. Podmieniłam zdjęcia w poprzednim poście, bo nie mogłam na nie patrzeć ;)
Jak już się rozpędziłam to trzeba kontynuować. Dzisiaj twór spotkaniowy, jeszcze ciepły ;) Nie przepadam za tworzeniem na spotkaniach bo i czas ograniczony, i materiały i jakaś taka presja, ale tym razem coś tam mi się udało wydłubać, co chyba jest dobrym znakiem. A może po prostu te kopertówki są takie proste do zrobienia i wdzięczne do zdobienia, że wychodzą zawsze i wszędzie. Na dodatek postanowiłam, że będę ambitna i zrobię coś w kolorach zupełnie nie moich, no i okazało się, że nie było tak źle i nareszcie wykorzystałam te różowe kwiatki ;)

Dziewczyny marudziły, że nikt nigdy tyłów nie pokazuje, to ja pokażę ;)


PS. Podmieniłam zdjęcia w poprzednim poście, bo nie mogłam na nie patrzeć ;)